-Ja !-wyrwała się z tłumu Jenny.
-Mam dla pani dobrą wiadomość-uśmiechnął się- Nirwana spodziewa się źrebaka.
Wszyscy klaskali,a ja zdziwiona. Chociaż w sumie sądziłam, że tak będzie. Jasper przyglądał się tylko całemu zajściu. Gdy lekarz skończył badania to poszedł to cały tłum się rozszedł. Jenny zaprowadziłą mnie do boksu.
-Moja kochana, dobrze się spisałaś.-spojrzała na Jaspera-I ty też
Poszła.
Jasper dalej..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz