środa, 5 września 2012
Od Nirwany C.D.N.
-To zły pomysł uwierz!-wybuchła Jess. Pewnie nie spodobał jej się ten pomysł-Czy nie lepiej, żeby pokryć nim Artystkę ? To angielska klacz!
-Nie! Krótko jesteś wyaścicielką Jaspera, a ja już długo opiekuje się końmi-powiedziała Jenny <moja właścicielka> dała mi jabłko- Wiem tyle, że Jasper lubi Nirwanę i gdy są razem wszystko mu wychodzi, sądze że mogli by mieć dobre źrebaki.
-Czyli mówisz, że nie znam się na koniach ?!-wściekła się Jess-Jasper to mój koń, ja decyduje czy pokryje czy nie!
-Jess.. Uwierz mi o i nie powiedziałam że się nie znasz tylko ...-Jess wyszła ze stajni-Spokojnie kochani, wiem, że robicie do siebie maślane oczka i zajmę się tą sprawą. Nie martwcie się.
Jenny wyszła. Jest ona jedyną osobą której pozwalam na mnnie jeździć, bo tylko ona z "dwunogich" mnie rozumie.
-Jaka twoja pani miła-szepnął Jasper
-Wiem to.
<C.D. Jasper>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz