-I jak tam z nogą ?-powiedziałam spoglądając przez kraty na Jaspera
-Albo mi się zrośnie lub mnie uśpią...-powiedział głosem zbitago psa
-To super... Uśpią ?!-wkurzyłąm się zaczęłam kopać w ścianę boksu. Podbiegła pani Charm.
-Uspkuj się koniu!-wrzasnęła. Miała już mnie dość, coś tak sądze. Podszła Estera.
-Co się ani drze ?!-wściekła się.
-Bo ten koń...
-Bo ten koń ?! Tylko tyle ma mi pani do powiedzenia-szykowaa się nie zła kłótnia...-pójde już sobie
-A te krycia ?
-Kryjemy tylko Nirwanę i Artystkę-rzekła
-Którymi ogierami ?-zaptała pani Charm.
-Niwanę, Jasperem jak wyzdrowieje, a Artystkę, Julianem !-powiedziała.
<C.D. Jasper>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz